30.1.11

Zmiana | A change

Od miesiąca nie miałam drutów w rękach – pisałam, czytałam, szyłam, układałam testy zaliczeniowe, sprawdzałam wypracowania i egzaminy, ale na drutach nie zrobiłam nic. Nawet nie zaczęłam swetra z tej zafarbowanej własnoręcznie włóczki, chociaż wybrałam model. Najzwyczajniej w świecie nie było czasu ani na to, żeby sztrikować, ani na to, żeby o tym pisać, bo trzeba było się przygotować do wyjazdu do Yorku.

It’s been a month since I’ve held needles in my hands – I read, wrote, sewed, prepared tests for my students, corrected tests and exams, but I didn’t knit a thing. I didn’t even cast on from that wool I dyed, even though I picked the pattern for a cardigan that I want to make. I had simply no time whatsoever for knitting or writing about knitting – I had to prepare for York.





Tutaj też nie będę mieć jakoś strasznie dużo czasu, ale na pewno znajdę chwilę, żeby coś napisać. I żeby coś usztrikować. Pozdrawiam z Yorku!

I won’t have too much time here as well but I’ll definitely find a moment to knit something. Greetings from York!

3 komentarze:

CU@5 pisze...

Zaczęłam się zastanawiać, co się dzieje...Może pokażesz w wolnej chwili co uszyłaś?
Powodzenia w Yorku! :)

Felicity pisze...

No ja już się na ten temat wypowiedziałam:) Miłego pobytu.

Anonimowy pisze...

Parapecisko. Pięknie. Ajo.

generated by sloganizer.net