6.2.10

Dwie wieże | The Two Towers


Puszczali wczoraj w tvn i nie mogłam się oprzeć, zresztą powiedzmy sobie szczerze: kto z nas może? Mimo wszystkich powtórek tą część widziałam chyba najmniej razy, oglądałam więc z czystym sumieniem, jednocześnie kończąc skarpetki. Pamiętam, że reakcje po premierze były raczej negatywne: że film ponury, że znacznie gorszy od pierwszej części. No to patrzcie na moje dwie wieże.

The Two Towers were on TV yesterday and I just couldn’t help myself – but frankly, can you? Somehow I’ve seen this part the least times out of all the three so I watched it with a clear conscience, at the same time finishing my socks. I remember the reactions after the movie opened: that it’s too gloomy, much worse than the first part. Take a look at my two towers then.


The Two Towers 1



Model Pattern: Primavera
Włóczka Yarn: Schoeller Esslinger Fortissima


Analogie są oczywiste, bo te skarpetki tak tchną brzydotą i beznadzieją, że aż boli. Nie jest to wina modelu, bo ten jest ładny i do tego bardzo prosty (coś idealnego na pierwszy raz). Po prostu nie mogę się przekonać do tej włóczki i już. Zupełnie jak tolkienowskie dwie wieże – powstały jako coś dobrego, a potem zostały zagarnięte przez zło. Strasznie mnie bawi ta analogia, a jeszcze więcej zabawy miałam przy ustawianiu scenografii do zdjęcia – umówmy się, że to ruiny Osgiliath.

The analogy is obvious, these socks are a painful epitome of ugliness and hopelessness. It’s not the fault of the pattern which is a nice and very easy one (perfect for a first-time sock knitter). I just can’t force myself to like the colour of this yarn, that’s it. Just like Tolkien’s two towers – built as something good only to be seized by evil. I find this analogy very funny and I had a great time arranging the set for the photo – let’s say it’s the ruins of Osgiliath.


The Two Towers 2




I wiecie co? Mam jeszcze 1,5 motka tej włóczki. Aaaaaa!

And you know what? There's still 1,5 skein of this yarn left! Aaaaaa!

Aaaaa!

6 komentarzy:

3nereida pisze...

Bardzo fajne skarpetki . Skoro twierdzisz, ze nietrudne to moze sie pokusze . Nie chce , ale muszę .Ten dino z osmiornica na glowie ,zamiast groze budzic to raczej chec niesienia pomocy . Borok taki .

CU@5 pisze...

No tak, kolor co najmniej nie łatwy. Przypomniał mi się mój pierwszy sweter, z fuksjowego moheru z długim włosiem, brrr! straszy po nocach! Ale skarpetki ładne, w butach koloru i tak nie widać, a pewnie grzeją solidnie!

Anonimowy pisze...

Niuniuni. J.

Dajda pisze...

Dzięki dziewczyny! Skarpetki chowam do butów i staram się nie myślec o kolorze. :)

A zwierz nazywa się Niuni - to tak dla jasności.

Brahdelt pisze...

Może chociaż ciepłe są te skarpetki? Bo kolor rzeczywiście nieszczególny... ^^ Ale po domu można nosić!

Holly Marie pisze...

Love, love, love Tolkien!! I'm reading through the books again and am almost done with the last one.
Brown is in my top 4 favorite colors, so I think your socks are pretty. :)

generated by sloganizer.net