16.4.10

Arabela

Arabela 1


Sporą część moich wspomnień z dzieciństwa stanowią filmy albo fragmenty filmów, które oglądaliśmy jako dzieci. Jednym z moich ulubionych był czechosłowacki film Arabela. Niewiele z niego pamiętam – był tam brodaty król, kruk, jakiś czarodziej, no i była Arabela. Arabela miała czarodziejski pierścień. Kiedy okręcał go wokół palca, przenosił ją w inne miejsce. Czy jakoś tak.

A considerable part of my childhood memories are films or fragments of films that we saw as children. One of my favourites was a Czechoslovakian film called Arabela. I don’t remember much – there was a bearded king, a raven, some wizard, and there was Arabela. Arabela had a magical ring. When she turned it around her finger, it transported her to some other place. Or something like that.


Arabela 2


Model | Pattern: z głowy | improvised
Włóczka | Yarn: Hayfield Pure Wool


Jak już pisałam, chusta była robiona w dwóch etapach: najpierw trójkąt z gładkich prawych (jeden motek), a potem koronkowe obramowanie (drugi motek). Jestem dumna z siebie, że tak to wymyśliłam.

As I wrote before, the shawl was knitted in two parts: the triangle in stocking stitch first (one skein), and the lace border second (another skein). I’m proud of myself to have thought of that.


Arabela - lace border


Bardzo łatwo i przyjemnie mi się sztrikowało Arabelę, więc mimo chwilowej poprawy pogody (jakby na przekór chmurze popiołów wulkanicznych) zamierzam ją trochę ponosić, tym bardziej, że strasznie mi się podoba jej kolor, zwłaszcza w zestawieniu z białym.

The shawl was nice and easy to knit and even though the weather seems to be improving (despite that volcanic ash cloud), I’m planning on wearing it a lot, even more so as I love the colour, especially paired with white.


Życzę wszystkim słonecznego weekendu!

Have a sunny weekend everyone!

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

gratuluję Ci. Szal zrobiony w/g własnego pomysłu?.... tylko podziwiać!!!

CU@5 pisze...

Ciekawy ten ażur! Podoba mi się również kolor. Pozdrawiam!

Brahdelt pisze...

Pamiętam Arabellę! A jak byłam na koloniach w Czechosłowacji, to zwiedzaliśmy zamek, gdzie był kręcony ten serial. *^v^*
Chusta ma apetyczny kolor. ^^

Holly Marie pisze...

What a beautiful shawl! I love the color as well. I think you solution to the possibility of running out of yarn was very clever. I'll have to keep that in mind. Speaking of shawls, I am having a giveaway over on my blog. It's just a little green shawlette I knit up, but if you and anyone else might be interested please do leave a comment! :)

Dajda pisze...

Dzięki dziewczyny! chusta już ponoszona parę razy, jest lekka, ciepła, no i kolor ma piękny. :)

Thank you Holly Marie!

generated by sloganizer.net