29.12.10

Po raz pierwszy | For the first time

a dyeing attempt



Wczoraj po raz pierwszy farbowałam włóczkę i odniosłam połowiczny sukces. Niewątpliwie udało mi się ją zafarbować i uniknąć sfilcowania, czego trochę się bałam. Natomiast barwnik ciemnozielony, jak się okazało, nie barwi na miły ciemnozielony kolor, tylko na zimny, niebieskozielony. Wełna nie wchłonęła barwnika tak, jak powinna, więc kolor jest dość blady i staram się sobie wmówić, że jest bardziej zielony niż niebieski. Czekam teraz, aż mi się spodoba, i chwilowo jestem zniechęcona do farbowania.

Yesterday I dyed yarn for the first time and was rather successful. The yarn changed colour, which was good, and it didn’t felt, which was even better. But the dark green dye, instead of being the nice dark green I expected, turned out to be a cold, bluish kind of green. The wool didn’t absorb as much dye as it should have done, so the colour is rather pale and I’m trying to make myself believe it’s more green than blue to help it grow on me. Don’t expect any dyeing attempts in the near future.


blackbird


Tymczasem w mrozie i wśród obfitego śniegu świętuję oktawę Bożego Narodzenia, obserwuję kosy przez nową lornetkę i planuję mój nadchodzący wyjazd na pół roku do Yorku!

Meanwhile, in the freezing cold weather and among heaps of snow, I’m celebrating the Christmas octave, watching blackbirds through my new binoculars and planning my five-month stay in York!

5 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Ciekawy kolor, ale jak Ci się nie spodoba, to zawsze możesz wełnę przefarbować. *^v^*
Napisz więcej o planach wyjazdowych!

CU@5 pisze...

Nie zrażaj się! Farbowanie to świetna sprawa:) Możesz swoją wełnę ponownie zabarwić! Znam ten odcień...Tez taki mi się zdarzył. Spróbuj więcej barwnika dać.
Pozdrawiam serdecznie!

Agata pisze...

jest taki kolor, który niektórzy widzą a jako bardziej niebieski, a inni jako bardziej zielony; woda czasem tak wygląda, oczy...
nie zrażaj się, farbowanie to loteria, ale zawsze COŚ wychodzi :)
pozdrawiam!

3nereida pisze...

Pierwsze koty za ploty , nastepny będzie już ideał .Kosy w karmniku fajniutkie , nie wpadłam na to ,żeby jabłuszko podrzucić , super stołówka

bachud pisze...

Mnie też chwilami kusi farbowanie ale nie wiem czy się odważę. Za to chętnie pooglądam efekty! ;)

generated by sloganizer.net