1.6.10

Pierwsze truskawki | First strawberries

Jak to jest, że na truskawki się czeka bardziej niż na inne owoce? Wstałam dziś rano i wiedziałam, że na Dzień Dziecka muszę zrobić ciastka z truskawkami i bitą śmietaną.

How is it that you wait for strawberries more than for other fruits? I got up today and I just knew I had to make biscuits with strawberries and whipped cream to celebrate Children’s Day.


biscuits with strawberries and whipped cream


Nie było ostatnio czasu na sztrikowanie, ale jutro zapowiedzieli nam na rano trzygodzinną przerwę w dostawie prądu i zamierzam spędzić ten czas z drutami w ręce. Pogoda zwariowała całkowicie (1 czerwca mam na sobie bawełniane rajtuzy); co dzień staję przed szafą i nie mam w co się ubrać, bo wszystkie moje ubrania dzielą się na dwie kategorie: zimowe albo letnie. Na zimowe za ciepło, na letnie za zimno, i nie mam wyboru, tylko muszę sobie sprawić jeszcze ze dwa rozpinane sweterki, i parę kamizelek. Nie powiem, żeby mnie to specjalnie martwiło!

There’s been no time for knitting recently but tomorrow morning the electricity will be down for some three hours and I’m planning to spend all that time with my needles and wool. The weather has gone crazy (I’m wearing thick cotton tights on 1 June); I search my wardrobe every morning and feel I’ve got nothing to wear, as all my clothes fall in the category of either summer or winter clothing. It’s too warm for the winter ones and too cold for the summer ones, and I’ve no choice but make myself at least two cardigans and a couple of vests. Not that I really mind!

4 komentarze:

Brahdelt pisze...

Ja też dzisiaj jadłam truskawki, chociaż takie sobie, mało słodkie, ale skoro nie ma słońca, to niestety takie będą w tym roku...
A ja się ciągle za ciepło ubieram, bo wychodząc z domu wydaje mi się, że jest zimno, i zakładam sweter i chustę, a potem to wszystko noszę w rękach. ^^

CU@5 pisze...

To prawda z pogodą, te zjawiska są wręcz niepokojące! Truskawki może nie najlepsze jadłam, ale i tak mnie cieszą! Może trochę się poprawi...

Anonimowy pisze...

Ciociu Masiu, dziękuję za szczura, któren mię do snu zaprasza. Franciszek (jeszcze) Małomówny

Dajda pisze...

Wiem, te też nie były najlepszymi truskawkami jakie w życiu jadłam. Ale nie przejmowałam się tym. :)

generated by sloganizer.net