15.5.10

Długi deszczowy tydzień | A long rainy week

To był długi, deszczowy i trudny tydzień. Terapeutycznie sztrikuję monotonne gładkie oczka prawe i to mnie uspokaja – mam już jeden rękaw i zdecydowałam, że jednak pruję ten za szeroki ściągacz.

It’s been a long, rainy and difficult week. I’m finding the monotony of the stocking stitch therapeutically calming – one sleeve is ready and I’ve made up my mind to rip the monstrous ribbing after all.





Zamiast zdjęć dokumentujących postęp w pracy pokażę Wam coś, co odkryłam w środę, kiedy burza przetrzymała mnie przez pół godziny w księgarni w centrum miasta. Wśród przecenionych książek znalazłam album szwedzkiego artysty Carla Larssona i zachwyciłam się jego akwarelami.

Instead of progress pictures I’ll share something I discovered on Wednesday, when a storm kept me for half an hour in a bookshop in the city centre. Among the books on sale I found an album of a Swedish artist Carl Larsson, whose watercolours are utterly charming.



Na koniec mam tylko prośbę do wszystkich, którzy tu zaglądają: pomódlcie się za małego Franusia i jego rodziców.

Finally, I’ve something to ask of you: if you could pray for baby Franciszek and his parents.

2 komentarze:

CU@5 pisze...

Dobrze, że sprułaś. Będziesz potem zadowolona ze sweterka, który będzie dobry, a nie jakiś za szeroki. Ilustracja z nastrojem, ale takim zadumanym i deszczowym.

Felicity pisze...

Deszcz i druty. To mimo wszystko dobre połączenie. Szczególnie jak trzeba się wyciszyć.

generated by sloganizer.net