15.6.10

Extreme Makeover: Dajda Edition

Swego czasu pasjami oglądaliśmy Extreme Makeover: Home Edition. Wraz z amerykańskimi projektantami i rodzinami, którym budowali nowe domy, płakaliśmy rzewnymi łzami i z podziwem oglądaliśmy domy po przemianie. Dzisiaj pora na mnie. Będę przemieniającym i przemienianym jednocześnie, a przemieniać będę ni mniej ni więcej, tylko moją szafę.

Some time ago we used to watch Extreme Makeover: Home Edition passionately. Together with American designers and the families they made their homes over for we would be moved to tears and admire the made-over houses. Now it’s my turn. I’ll be the one who makes and is made over at the same time, and it will be my wardrobe that this makeover will all be about.


the grey cardi - almost done


Wspominałam już o moich problemach z garderobą, polegających na niedoborze strojów przejściowych. Oto pierwszy krok na drodze do poprawy tej sytuacji: rozpinany sweterek. Dzięki Mistrzostwom Świata w piłce nożnej mój dzienny czas na sztrikowanie wydłużył się o dwa razy po czterdzieści pięć minut plus przerwa i minuty doliczone. Efekt jest taki, że szary sweterek jest już niemal gotowy: zostało zeszyć go pod pachami, napiąć i dobrać guziki. Wczoraj natomiast przyszła paczka z materiałem na dwa kolejne sweterki: kremowa i oliwkowa bawełna, i trochę bladożółtej. Z kremowej będzie sweterek elegancki, z oliwkowej bardziej codzienny, a z żółtej nie wiem jeszcze co.

I’ve mentioned my clothing problems before – no clothes suitable for layering up. Here’s the first step to improve the situation: a cardigan. Thanks to FIFA World Cup, my daily knitting time has extended by twice forty-five minutes plus the half-time break, and the additional time. The result, as you can see, is that the grey cardigan is almost ready: I just need to seam the underarm openings, block it and find the right buttons. And yesterday I got a packet with cotton yarn for two more cardigans – one cream and more formal, the other more casual, olive green. Plus some light yellow yarn for I don’t yet know what.


naturel cotton


I z radością donoszę, że drogą losowania kryminał o komisarzu Drwęckim przypadł CU@5. Prześlij mi, proszę, swój adres na ahogne at wp.pl!

2 komentarze:

CU@5 pisze...

Wow! dziękuję! nie sądziłam, przy moim szczęściu! Dziękuję!
Idea zmieniania garderoby bardzo fajna, czekam na zdjęcia postaci!
Serdecznie pozdrawiam!

Felicity pisze...

Heh, ja co sezon obiecuję sobie taki make over i jakoś nie bardzo mi to wychodzi;))) Może jak już zacznę robić swetry to będzie lepiej:D

A bawełna jest prześliczna. Na razie wszystkie moje fundusze pożera grat, którym przyszło mi jeździć, ale może kiedyś:)

generated by sloganizer.net