17.11.09

Anioł Stróż | Guardian Angel




Jak zapewne wiecie, poza sztrikowaniem, pieczeniem i obijaniem się, spędzam mój czas nad pracą doktorską. Tematem pracy jest Bractwo Prerafaelitów, a to znaczy, że muszę się siłą zmuszać do tego, żeby zamiast podziwiać ich obrazy i wiersze spojrzeć na nie krytycznie.

As you probably know, apart from knitting, baking and whiling my time away, I’m also working on my PhD. The PhD will be about the Pre-Raphaelite Brotherhood which means I have to force myself away from admiring the paintings and poems into seeing them in a critical light.




Mam nieodparte wrażenie, że gdybym podczas czytania albo pisania miała na sobie ten sweterek, to czuwałby nade mną nie tylko William Morris, ale nawet Dante Gabriel Rossetti i pozostali Bracia.

I just can’t help thinking that if I wore this cardigan while I’m reading or writing, not only William Morris, but Dante Gabriel Rossetti and all the other Brothers would watch over me.







Oba zdjęcia stąd.

Both photos are from here.


15.11.09

A galaretkę otrzymuje... | And the jelly goes to...

Chcecie się dowiedzieć? To momencik, najpierw chciałabym się z Wami czymś podzielić.

Byłam wczoraj w Giliwcach. Architektura tego miasta jest tak zachwycająca, że mogłabym w każdej chwili się tam przeprowadzić. Nie było czasu ani możliwości, żeby fotografować te piękne domy (dzień był zaplanowany od rana do wieczora), więc muszę tam wrócić na wiosnę z aparatem. Na razie musicie mi uwierzyć na słowo.

I was in Gliwice yesterday. The architecture in that city is so beautiful I could move to live there right away. There wasn’t much time or opportunity to take photos of all those houses (the day was planned from the morning till the evening), which simply means I will be coming back on a sunny spring day. For now you have to trust my word.


Gliwice - Dzień jak w Taize


Jedyny obiekt, który udało mi się sfotografować, nie jest jakoś specjalnie ładny, ale niech Was nie zmylą pozory.

One thing I managed to photograph and so I can show you what it looks like is not really something aesthetically interesting, but don’t let the looks deceive you.


Gliwice - the aerial tower


To wieża przy radiostacji gliwickiej. Mieliśmy okazję ją obejrzeć i wysłuchać lekcji muzealnej. Muszę przyznać, że była to jedna z najlepszych lekcji historii w moim życiu – zabawna, pouczająca, wygłoszona z inteligencją i charyzmą przez ewidentnego pasjonata całej tej historii. Jeśli będziecie kiedyś w okolicy, idźcie koniecznie!

This is the aerial tower of the radio station in Gliwice. We had the opportunity to go and see it, we also took part in a history lecture. I have to tell you it was one of the best history lessons in my life, witty, informative, delivered in a charismatic way by an intelligent man with an obvious passion for the whole story. If you’re ever in the neighbourhood, do go!


Inside the Radiostation museum


No to teraz może rozwiążemy kwestię pigwy? Jak już mówiłam, jeden słoik jedzie do Brahdelt, a pozostałe dwa drogą losowania przypadły... autorowi/autorce anonimowego komentarza oraz Agnieszce M.D.! Gratulacje! Prześlijcie mi swój adres na ahogne at wp.pl, a potem wypatrujcie listonosza!

13.11.09

Co dostałam | What I got







Najpierw ciocia przyniosła bolerko, które sobie kupiła, ale zanim zdążyła je ponosić przestało na nią pasować. Metka głosi, że robione ręcznie i jestem gotowa uwierzyć, bo maszyny chyba nie robią takich skomplikowanych szydełkowych motywów. I ma koraliki!

First, an aunt brought us a bolero she’d bought for herself but never got the chance to wear. The label says “handmade’ and I’m ready to believe it – such an intricate thing can’t be machine-made, can it? And it’s beaded!





A dzisiaj pocztą przyszedł album, który wylosowałam w urodzinowej rozdawajce u Brahdelt. Strasznie mi się podoba i już zaczęłam myśleć, jakie zdjęcia tam powkładam. Dzięki, Joasiu!

And today the postman brought me the photo album I got at Brahdelt’s birthday giveaway. I love it, I’ve already started thinking which photos I’ll put inside.





Przypominam, że i Wy możecie coś dostać - jest czas dzisiaj do północy, żeby zostawić komentarz pod poprzednim postem. Dla niezdecydowanych zachęta w postaci zdjęcia, bo galaretka już czeka.

You too can get something – you can still leave a comment under the last post, until midnight today. Here’s a photo of the jelly to encourage those who are still hesitating.







generated by sloganizer.net