Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odkrycie|discovery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odkrycie|discovery. Pokaż wszystkie posty

15.5.10

Długi deszczowy tydzień | A long rainy week

To był długi, deszczowy i trudny tydzień. Terapeutycznie sztrikuję monotonne gładkie oczka prawe i to mnie uspokaja – mam już jeden rękaw i zdecydowałam, że jednak pruję ten za szeroki ściągacz.

It’s been a long, rainy and difficult week. I’m finding the monotony of the stocking stitch therapeutically calming – one sleeve is ready and I’ve made up my mind to rip the monstrous ribbing after all.





Zamiast zdjęć dokumentujących postęp w pracy pokażę Wam coś, co odkryłam w środę, kiedy burza przetrzymała mnie przez pół godziny w księgarni w centrum miasta. Wśród przecenionych książek znalazłam album szwedzkiego artysty Carla Larssona i zachwyciłam się jego akwarelami.

Instead of progress pictures I’ll share something I discovered on Wednesday, when a storm kept me for half an hour in a bookshop in the city centre. Among the books on sale I found an album of a Swedish artist Carl Larsson, whose watercolours are utterly charming.



Na koniec mam tylko prośbę do wszystkich, którzy tu zaglądają: pomódlcie się za małego Franusia i jego rodziców.

Finally, I’ve something to ask of you: if you could pray for baby Franciszek and his parents.

18.8.09

Budyń | Custard



Jest coś, o czym Wam jeszcze nie mówiłam: moja Mama też ma obsesję żółtego. (Choć muszę przyznać, że jak patrzę na dojrzewające na coraz piękniejszy fiolet śliwki, to mnie ona powoli mija.) Nie wiem, kto był pierwszy, ale to nieważne. Poznajcie ‘Budyniowy sweterek’.

There’s one thing I haven’t told you about my yellow craving (which, by the way, is beginning to fade away as I watch plums ripen into violet): my Mother shares it with me. I’m not sure who was the first but it doesn’t matter. Meet the Custard Cardigan.




Model: z głowy Pattern: improvised
Włóczka Yarn: Supreme Cotton


Znacie może to okropne uczucie, kiedy robicie coś dla kogoś, na kim wam bardzo zależy, i chcecie, żeby ta rzecz była jak najładniejsza, ale oczywiście przez cały czas boicie się, że i tak wyjdzie paskudnie? Jeśli tak, to wiecie co czułam robiąc ten sweterek. Same nerwy, i z szerokością, i z długością, i z dekoltem, a najgorzej chyba było przy zszywaniu. Co to była za ulga, kiedy się dziś okazało, że pasuje idealnie!

Do you know this awful feeling of knitting something for a person you really care about and wanting that thing to be as nice as can be, and naturally fearing all the time that in the end it will turn out very ugly? If you do, then you know what I’ve felt while knitting this cardigan. There were all these problem moments such as width, length, neckline, and seaming was probably the worst. It was a huge relief to see it fits perfectly today!





Długość rękawa została ustalona wbrew woli mojej Mamy. Z jakiegoś powodu nie lubi rękawów ¾, ale niespecjalnie się tym przejęłam, bo bądźmy szczerzy: to jest idealna długość.

The sleeve length was decided upon against my Mom’s wishes. For some strange reason she doesn’t like ¾ length sleeves but I didn’t take much heed of that because let’s be honest: that’s simply the perfect length.





Jak z wszystkimi robótkami z głowy, ta też była wymyślana w miarę sztrikowania. Zaczęłam od ściągacza, a dziurki przyszły jakby same z siebie. Co ciekawe, te na głównej części i te na rękawach znalazły się na tej samej wysokości, chociaż nic nie robiłam w tym kierunku!

Like all my improvised knitting, this pattern was developed in the making. I started with the long ribbing and the eyelets just came naturally right after it. The funny thing is that they appear at the same level in the main body and in the sleeves, but I did absolutely nothing to make it so!





Dekolt miał być trochę głębszy, ale zapomniałam o tym. Mama woli tak, więc mnie jest wszystko jedno.

The neckline was supposed to be a bit lower but I forgot. Mom likes it better this way, so it’s fine with me.





Niewątpliwe odkrycie poczynione przy sztrikowaniu tego sweterka to skrócone rzędy. Zastosowałam je na ramionach i główkach rękawów. Genialna sprawa, szkoda, że wcześniej nie znałam tej sztuczki. Ramiona oczywiście zszyte ściegiem dziewiarskim.

One discovery that I made while making this cardigan, and used all along, are short rows. I used them to shape the shoulders and the sleeve caps. It’s totally brilliant, I wish I’d known this trick before. The shoulders are grafted, of course.





Skrócone rzędy przydały się też na kołnierzu. Robiłam kiedyś taki dawno temu w swetrze z DROPS, ale wtedy bezmyślnie robiłam to, co kazała instrukcja, w ogóle nie wiedziałam, że robię rzędy skrócone! Tym razem poszło o wiele lepiej.

I also used short rows to shape the collar. I remembered how to do it from a DROPS sweater I made a long time ago, but I didn’t quite understand what it was about at the time, I just followed the instructions and had no idea I was making short rows! It went much better this time.





Jestem bardzo dumna z ‘Budyniowego sweterka’ i z tego, że moja Mama ładnie w nim wygląda. Zostało mi jeszcze jakieś 100g tej włóczki, może akurat będzie na żółte skarpetki dla mnie.

I like the way my Mom looks in this cardigan and I’m very proud of it. I’ve got some 100g of the yarn left, probably just enough to make a pair of socks for myself.


13.8.09

Mały sukces | A tiny achievement


Podzielę się z Wami moim małym sukcesem:

Let me share my little achievement with you:






Zrobiłam idealnie wyprofilowaną główkę rękawa! Jestem bardzo dumna. Skrócone rzędy to jest to!

I’ve made a perfectly shaped sleeve cap! I’m so proud. It turns out short rows are what I have been looking for all my knitting life.


Widzieliście wczoraj Perseidy? Ja widziałam jedną, a raczej myślę, że widziałam, bo poprzednim razem wyglądały trochę inaczej. Na pocieszenie świetnie podziałał deszcz ciasteczek. Polecam - smakują równie dobrze!

Did you see the Perseids yesterday? I only saw one and I think it was it because it looked rather different from what I saw last time. But I had a cookie shower to comfort me. Go and make one for yourselves – tastes just as good!



Przy okazji: długo wczoraj stałam po zmroku na dworze i z niezachwianą pewnością stwierdzam, że wieczory, zwłaszcza te mokre, pachną już jesienią.

By the way: I spent a long time outside after dark yesterday and I can say for sure that the evenings, especially the wet ones, are getting decidedly autumnal.

20.7.09

O dziurkach na guziki | Of buttonholes


Robienie dziurek na guziki przerażało mnie, odkąd usztrikowałam swój pierwszy sweter. Nieważne, jak starannie zamykałam oczka, a potem narzucałam z powrotem, dziurki zawsze wyglądały jak jedno wielkie nieszczęście. Niezależnie od moich wielkich starań zawsze z przylegających oczek robiły się wielkie dziury, a dodatkowa pojawiała się tam, gdzie narzucałam oczka na powrót. Zawsze.

Ever since I’ve knit my first sweater, making a buttonhole has filled me with dread. No matter how carefully I’d cast off and cast on, the buttonhole was always a shame to look at. No matter how hard I tried, one of the stitches to the left or to the right always became a large hole, and another hole appeared next to the cast-on stitches. Always.


Tym razem zawzięłam się, że tak nie będzie, choćby nie wiem co. Przeszukałam książki o sztrikowaniu – słowem się nie zająknęły, że przy robieniu dziurek w ogóle mogą wystąpić jakieś problemy. Poszukiwania na stronach robótkowych zakończyły się połowicznym sukcesem - dzięki temu postowi dowiedziałam się, jak wyeliminować problem z narzucaniem, ale pozostawały dziury po bokach. Rozwiązanie przyszło z najmniej spodziewanej strony. Przeczytałam i zakrzyknęłam (w głębi ducha): eureka!

This time I was determined to prevent it at all costs. I searched through my knitting books – they didn’t acknowledge any possible buttonhole problems. I searched through a few knitting sites with more success – this post helped me to eliminate the cast on problem, but the adjoining stitches problem remained. Finally, the solution came from the least expected source. I read the instructions and exclaimed (inwardly): eureka!







Jak dotąd wyprodukowałam cztery śliczne, porządne dziurki na guziki i na pewno na tym się nie skończy!

So far I’ve made four neat and lovely buttonholes and I will not stop at that!
generated by sloganizer.net