26.5.10

Powrót | Come back


Ha! Wczoraj udało mi się dobrnąć do końca ściągacza i wreszcie mogłam się przesiąść na grubsze druty. Pogoda sami wiecie jaka, więc mimo końcówki maja rozpinany wełniany sweter jest mi nadal bardzo potrzebny, podobnie jak co najmniej dwie wąskie przejściowe spódnice – koniecznie muszę sobie coś uszyć.

Ha! I finished the monstrous ribbing yesterday and could finally switch to larger needles. The weather is still nothing special and, although it should be otherwise, I could still use a woollen cardigan and a couple of narrow skirts – got to make myself some soon.


The monstrous ribbing part 2


Wszystkim Mamom życzę słońca, i dosłownie, i w przenośni. Mojej Mamie sprezentowałam dzisiaj film Julie & Julia (kto jeszcze nie widział, niech zaraz nadrabia zaległości – nie będzie żałował), na niedzielę planuję ciasto, ale jeszcze nie wiem jakie.


Czy znacie już na Pinterest? Też polecam, chociaż bezwstydnie uzależnia i zdaje się nigdy nie kończyć.

Have you visited Pinterest yet? It’s utterly addictive but wonderful at the same time, and it doesn’t seem to end.

15.5.10

Długi deszczowy tydzień | A long rainy week

To był długi, deszczowy i trudny tydzień. Terapeutycznie sztrikuję monotonne gładkie oczka prawe i to mnie uspokaja – mam już jeden rękaw i zdecydowałam, że jednak pruję ten za szeroki ściągacz.

It’s been a long, rainy and difficult week. I’m finding the monotony of the stocking stitch therapeutically calming – one sleeve is ready and I’ve made up my mind to rip the monstrous ribbing after all.





Zamiast zdjęć dokumentujących postęp w pracy pokażę Wam coś, co odkryłam w środę, kiedy burza przetrzymała mnie przez pół godziny w księgarni w centrum miasta. Wśród przecenionych książek znalazłam album szwedzkiego artysty Carla Larssona i zachwyciłam się jego akwarelami.

Instead of progress pictures I’ll share something I discovered on Wednesday, when a storm kept me for half an hour in a bookshop in the city centre. Among the books on sale I found an album of a Swedish artist Carl Larsson, whose watercolours are utterly charming.



Na koniec mam tylko prośbę do wszystkich, którzy tu zaglądają: pomódlcie się za małego Franusia i jego rodziców.

Finally, I’ve something to ask of you: if you could pray for baby Franciszek and his parents.

6.5.10

Coś miłego na czwartek | Something nice for Thursday

W chłodny, mokry, szary dzień nie ma nic lepszego niż drożdżowe rogaliki z powidłami śliwkowymi.

On a cold, wet, grey day there’s nothing better than yeast dough croissants with plum jam.


Croissants


Zaczynam podejrzewać, że szary sweterek okaże się lekko za szeroki. Czy mam dość hartu ducha, żeby spruć to, co już zrobiłam (w tym niekończący się ściągacz) i zacząć jeszcze raz?
Okaże się w następnym odcinku.


I’m beginning to suspect the grey cardigan might be a bit too big. Am I strong enough to frog what I’ve already made (including the neverending ribbing) and start from the beginning again?
Stay with us for the next episode.
generated by sloganizer.net