1.4.09

La Reina

Mój śliczny sweter. Miałam spory problem z nadaniem mu nazwy, ale wreszcie oto on. Panie i Panowie – La Reina. Chciałam zrobić sweter elegancki, o wyglądzie retro, i chyba mi się udało.

My lovely lacy sweater. I had a hard time giving it a proper name but here it is at last. Ladies and Gentlemen, I give you La Reina. I wanted to make a sweater with an elegant and vintage look and I think I managed.




Model: z głowy
Włózka: Kashmir, 100% wełny
Pattern: my own
Yarn: Kashmir 100% wool



Sweter łączy w sobie moje dwie miłości: ażury i gładki splot dżersejowy (Edi, miałaś rację, coś mi się pomieszało i nie sprawdziłam). Zrobiony jest na żyłce, co pozwoliło na wyeliminowanie większości szwów (szwy na rękawach niestety są i jak zwykle wstyd powiedzieć jak wyglądają).

The sweater combines my two loves: lace and stocking stitch. It is worked in rounds which helped eliminated most seams (the sleeves seam, however, are there and are an abomination as usual).


Kilka szczegółów:

A few highlights:




Rękawy zaczynają się ażurem, a potem są stopniowo poszerzane, co wygląda trochę jak atrapa szwu. Bardzo mi się podoba ten efekt.


The sleeves begin with the lace pattern and are then increased in a way which looks almost like a fake seam. I love the way it worked out.




To jest ten kołnierz. Wersja ostateczna jest wersją piątą i już nigdy w życiu nie będę robić takiego kołnierza: przez ten ażur trzeba było go robić z góry na dół, przez co nie dało się go przymierzyć zanim nie był gotowy. Poza tym, chciałam, żeby był dopasowany, więc musiałam go jakoś w tym ażurze poszerzać. No i musiał mieć odpowiednią długość, żeby dobrze leżał. Nie jestem całkowicie usatysfakcjonowana wersją końcową, ale nic już nie będę poprawiać.

This is the lace collar. The final version is the fifth and I’m never again making a collar like this: because of the lace pattern it had to be made from the top down, which made it impossible to try on before it was finished. More than that, I wanted it to be closely fitting so I had to find a way to insert increases into the lace. Finally, it had to have a correct length, otherwise it didn’t look well. I’m not perfectly satisfied with the final version but I’m leaving it as it is.

A, ramiona zszyte niewidocznym szwem. (czy to się jakoś nazywa po polsku?) Strasznie mi się podobają.

Oh, and the shoulders are grafted. Loved that.





La Reina jest dopasowana w talii, co okazało się w miarę proste do zrobienia – po prostu odejmowałam do pewnego momentu, a potem dodałam taką samą liczbę oczek. Pasuje idealnie.

La Reina has a waist shaping which after all turned rather easy to do – I just decreased until a certain point and then added the same number of stitches. I love the way it fits my waist.




I ostatnia rzecz z serii “strasznie mi się podoba” – guziki z tyłu. 80% tego wyglądu retro to ich zasługa. Coś pięknego.

And the last thing I love – the buttons at the back. Here’s 80% of the whole vintage look. I absolutely love it.

Ostatnie ujęcie: czy wiecie, że w XIX wieku pośladki były uważane za najbardziej erotyczną część kobiecego ciała?

One final shot: did you know buttocks were considered the most erotic part of the female body in the 19th century?



27.3.09

Pozory | Appearances

Do wtorku muszę mieć abstrakt referatu na konferencję Instytutu, chciałabym też napisać od razu cały referat, więc nie przewiduję sztrikowania przez weekend, może nawet i przez cały tydzień. (Chociaż bądźmy szczerzy, zawsze się znajdzie jakaś wymówka, żeby wziąć druty do ręki na parę minut, prawda?)

Because I need to write a paper for the Institute conference and I have to submit the abstract before Tuesday, I won’t do much knitting during the weekend, or maybe even until the next. (Although let’s face it, there’s always an excuse to squeeze in a few minutes’ knitting, right?)




Więc w celu podtrzymania wrażenia, że coś jednak robię, pokażę wam moje postępy sprzed dwóch tygodni z szalem “Wieczór w Granadzie” – cały zeszły tydzień szyłam płaszcz z gąską w środku i moje oczy były zbyt zmęczone na jakiekolwiek ściubienie.

Anyway, to keep up the impression that I’m actually doing something, I’ll show you my progress from two weeks ago on the shawl “The Night in Granada” - I spent the last week sewing a coat with the goose inside, which means my eyes were too tired to knit.




Bardzo mi się podobają te liście, są zaokrąglone i przypominają pawie pióra. Wzór składa się z łatwych do zapamiętania powtórek, więc choć nie jest to robótka przed telewizor (próbowałam), to nie wymaga przesadnego skupienia.

I love those leaves, they are rounded and look something like peacock’s feathers. And the pattern is repetitive and easy to remember. Not a TV project (tried it) but not one requiring maximum attention either.


Szczurkowi chyba się spodobało.

It seems the Rat likes it.

24.3.09

Dlaczego ostatnio nic nie sztrikuję | Why I haven't done much knitting recently





(Amandzie podobała się sikorka, więc pomyślałam, że zamieszczę też tą panią.)


(Amanda liked the blue tit so I thought I'd post this lady as well.)
generated by sloganizer.net